Linie Southwest Airlines aktywnie próbują odciągnąć posiadaczy statusu od konkurencji.
Nie wysyłają już tylko masowych e-maili. Wysyłają teraz e-maile do członków Rapid Rewards, którzy nigdy nie mieli u nich statusu elitarnego. I bezpośrednio pytają, czy masz taki status u innego przewoźnika.
Ich oferta jest hojna. Być może nawet zbyt hojne jak na taniego przewoźnika.
Błędne koło, które łamie zasady
Możesz od razu osiągnąć status A-List Preferred, czyli ich najwyższy poziom.
Oto haczyk. Jeśli nie możesz potwierdzić tego statusu w ciągu dwunastu miesięcy, po prostu poczekaj kolejny rok. I znowu ubiegasz się o zgodność.
To jest luka.
Możesz cieszyć się statusem najwyższego poziomu przez jedną trzecią każdego roku kalendarzowego, nie wchodząc nigdy na pokład lotu Southwest. Nie musisz nawet zdobywać wystarczającej liczby punktów w międzyczasie. Po prostu usiądź spokojnie. I zastosuj. I znów podawaj.
Jak to działa? Podaj dowód. Southwest przyznaje status na 120 dni. Chcesz to zapisać? Proszę. Po prostu przeleć kilka razy lub wydaj wystarczającą liczbę punktów.
Status A-List wymaga sześciu lotów w jedną stronę lub 11 500 punktów kwalifikacyjnych.
Status A-List Preferred wymaga dwunastu lotów w jedną stronę lub 23 000 punktów kwalifikacyjnych.
Wydaje się proste. Termin ostateczny? 30 grudnia 2126.
Nie planują w najbliższym czasie wycofać się z tej propozycji. Ale jest pewien haczyk w drobnym druku. Rozpatrzenie wniosku trwa dwanaście dni roboczych. Dwanaście dni.
To jest lenistwo. Klient chce latać. Linia lotnicza chce sprzedać kartę kredytową, gdy odsetki są nadal najwyższe. Czekanie trzy tygodnie zabija dynamikę.
Co jest gorsze? Status promocyjny dotyczy wyłącznie nowych biletów. W ramach tej promocji nie można dokonać zmiany rezerwacji w istniejącej rezerwacji. Będziesz musiał anulować swoją obecną rezerwację, poczekać na przetworzenie statusu i ponownie zarezerwować bilet.
Nieuprzejmy? Trochę.
Sufit chwały
Nie można sumować takich dopasowań. Jeśli posiadasz już A-List, nie możesz użyć karty kredytowej Delta Diamond, aby uaktualnić ją do A-List Preferred.
Jeden mecz co 12 miesięcy. To wszystko.
Jednakże Southwest mądrze podchodzi do równoważności. Nie uważają swojego statusu Preferowanego za najwyższy na świecie. Przyrównują go do poziomu średniego. Co jest zasadniczo prawdą. Dokonując rezerwacji zyskujesz dodatkową przestrzeń na nogi. Ale nie dostęp do salonu. I nie mil, które tak naprawdę cokolwiek kosztują.
American Gold jest notowany na liście A. Delta Silver również znajduje się na liście A.
Chcesz preferowaną listę A? Potrzebujesz Platyny od Amerykanina, Złota od Delty, Złota od United lub Alaski.
JetBlue Mosaic 1 daje listę A. Duchowe linie lotnicze? Tylko ich Złoto pozwala uzyskać Preferowaną Listę A.
Co właściwie otrzymujesz?
Większość ludzi przyłącza się do bezpłatnych toreb i siedzeń.
W dawnych czasach Southwest zapewniał te korzyści każdemu. A teraz? Za dobre miejsce trzeba płacić. Status to naprawia.
A-List umożliwia wejście na pokład w grupie 1. Jeden bezpłatny bagaż rejestrowany. Wybierasz preferowane miejsce online lub czekasz 48 godzin przed odlotem, aby skorzystać z dodatkowych nóg. Plus 25% więcej punktów za loty.
Preferowana lista A to inna sprawa.
Dostajesz miejsca z dodatkową przestrzenią na nogi w przypadku rezerwacji. Nie później. Dzisiaj.
Plus wyżywienie do Grupy 1. Dwie sztuki bagażu gratis. Podwójne punkty. Darmowe napoje i przekąski.
Wszyscy pasażerowie podróżujący na trasie otrzymują te przywileje. To sprawia, że podróżowanie z rodziną jest tego warte.
Dziwne, że zachowali tę nazwę. „Lista A” teraz nic nie znaczy. Nie ma grup pokładowych A-B-C. Nazwa przetrwała dzięki bezwładności. Stare elity go rozpoznają.
Ale korzyści? Czują się nowe.
I oto jest pytanie, prawda? Jeśli możesz mieć status elitarny, nie zdobywając go… po co w ogóle latać?
Linie lotnicze prawdopodobnie nie mają nic przeciwko temu. W końcu zarezerwujesz ten lot. Będziesz chciał uaktualnienia. Maszyna nadal pracuje.
Czekamy. A potem składamy wniosek ponownie.






















