To nie polityka ochrony go zabiła, ale prosta arytmetyka.
Zła arytmetyka dla wszystkich, z wyjątkiem tych, którzy trzymali portfele, aż skończyły się pieniądze.
Administracja Trumpa zaproponowała pomoc w wysokości 500 milionów dolarów dla Spirit Airlines. Kongres musiał zabrać głos. Biały Dom chciał przyspieszyć ten proces, powołując się na potrzeby obrony narodowej, z pominięciem 30-dniowego okresu wypowiedzenia wymaganego zwykle przez ustawę o produkcji obronnej. Duch był rzekomo niezbędny. Tak ważne.
Warunki umowy opowiadały prawdziwą historię.
- Dług publiczny będzie miał wyższą pozycję niż wierzycieli prywatnych.
- Podatnicy otrzymają 90% akcji.
- Obecni wierzyciele nic nie otrzymają.
Kredytodawcy dostrzegli pułapkę. Jeśli Spirit przejmie gotówkę – a tak się stanie – zbankrutuje trzykrotnie. Brak odzyskiwania. Więc siedzieli i czekali.
Teraz rozumiemy dlaczego.
Marcowy raport operacyjny trafił do sądu. Okno na ruiny.
Przychody operacyjne: 256,1 mln dolarów.
Koszty operacyjne: 412,7 mln dolarów.
Zmiana patologiczna? Sama codzienna działalność operacyjna wyniosła 156,6 mln dolarów.
Strata netto była gorsza. Prawie pół miliarda dolarów w miesiąc.
Spirit wydawał 1,61 dolara za każdego otrzymanego dolara.
Marża operacyjna -61,2% nie jest porażką. To swobodny spadek.
Nie zwalajcie winy na ceny paliw.
Paliwo kosztowało około 100 milionów dolarów. Zabrać to? Wciąż krwawi do czerwoności. Podstawowa działalność została zerwana.
Utrata pieniędzy, gdy benzyna kosztuje 3 dolary, to porażka. Strata pieniędzy, gdy paliwo jest darmowe, jest taka sama.
Do tego doszły koszty reorganizacji. Kolejne 257 milionów dolarów trafiło na wynik finansowy, ale to porządki księgowe. Oparzenie operacyjne jest przerażające. Przeanalizuj marcową stratę, a zobaczysz, że przed wschodem słońca w drugim roku stracisz prawie 2 miliardy dolarów.
Gotówka w kasie 31 marca? 117,8 mln dolarów.
Żadnych ograniczeń.
To, że czekali do 2 maja, to cud opóźnienia.
Pozwolenie Spiritowi na śmierć rani oczywiście pasażerów. Ale uratowanie go oznaczało potępienie jego konkurentów.
JetBlue. Granica.
JetBlue zdominował rodzimy teren Spirita w Fort Lauderdale. Frontier bezpośrednio konkurował w sektorze ultraniskich kosztów. Żaden z nich przez sześć lat nie osiągnął realnych zysków. W 2024 r. Frontier raz w roku sfałszował książki poprzez sprzedaż samolotów. Nie jest to uważane za stabilność.
Uratowanie jednego zombie tworzy trzy.
Rząd straciłby pół miliarda. Co wtedy? Interweniować także w sprawie JetBlue?
Być może nie.
Ale Spirit poniósł porażkę, ponieważ był źle zarządzany. Koszty dyscyplinarne zniknęły. Pasażerowie przestali się tym przejmować.
Rynek sam się naprawił.
Inni przeżyli.