10 kwietnia 2024 roku do sieci trafiło wideo. Przedstawia trenera Colorado Rockies Gensleya Muehlena siedzącego na fotelu kapitana Boeinga 737 United.

Poczekaj. 737? Nie, 757-200.
Jakikolwiek to był samolot, znajdował się w przedniej części kabiny. Na wysokości 35 000 stóp.

Drzwi kabiny były otwarte. Ludzie wchodzili do środka swobodnie. Jak wynika z doniesień, siedział za sterami, podczas gdy pilota nie było (w toalecie).

United nie tylko obejrzało wideo. Dochodzenie przeprowadziła FAA (Administracja Lotnictwa Cywilnego Stanów Zjednoczonych). Obaj piloci zostali zwolnieni.
Jednak jeden z pilotów, kapitan, zgłosił incydent za pośrednictwem programu bezpieczeństwa, zanim doszło do eksplozji Internetu. Teraz krytycy twierdzą, że została zwolniona, ponieważ „gadała”. Wkrótce rozpocznie się przesłuchanie, które ma ustalić, czy to prawda, czy tylko zbieg okoliczności.

Co się naprawdę wydarzyło

Hensley Muehlen uśmiechnął się do kamery. Wpis na Instagramie pojawił się i szybko został usunięty. Ale Internet pamięta wszystko.

Menedżer zespołu Bud Black powiedział, że Muehlen przeprosił i zachował pracę.
United określiło incydent jako rażące naruszenie protokołu bezpieczeństwa. Linia lotnicza złożyła raport i zawiesiła załogę w pracy. W sprawę interweniowała FAA.

Tutaj zaczyna się zamieszanie.
Kapitan złożył raport w ramach programu działań na rzecz bezpieczeństwa lotu (FSAP). Takie zgłoszenia są zwykle chronione przez prawo: pozwalają pracownikom zgłaszać obawy dotyczące bezpieczeństwa bez obawy przed odwetem.

Blog One Mile At A Time opisuje ponury obrót wydarzeń. Komisja rzekomo przyjęła raport. Potem pojawiły się twierdzenia, że ​​FAA zastąpiła członka komisji. Następnie pojawiły się zarzuty, że trener mógł znajdować się pod wpływem alkoholu. Jeżeli faktycznie w grę wchodził alkohol, FSAP nie obejmuje takich przypadków. Raport został odrzucony. Piloci zostali zwolnieni.

Czy naprawdę tak było?
Ustawa AIR21 (Ochrona sygnalistów w lotnictwie) stanowi, że zgłoszenie naruszenia podlega ochronie. Nie chroni jednak samego czynu nielegalnego. Innymi słowy, jeśli złamałeś jakiś przepis, zgłoszenie go nie uchroni Cię przed konsekwencjami samego naruszenia.

Gra w obwinianie

Carline Pettitte, była pilotka, twierdzi, że przesłuchanie zaplanowano na koniec 2025 r. Przypisuje United stworzenie takiej kultury.

United od lat toleruje otwarte drzwi kabin podczas lotów czarterowych dla drużyn sportowych.

Praktyka ta ustała dopiero, gdy stała się memem, a organy regulacyjne stały się niezadowolone.
Pettitte twierdzi, że piloci zostali kozłami ofiarnymi w związku z błędem systemu. Zarząd linii lotniczych przymykał na to oko.

Jednak ostatnio FAA zwiększyła nadzór nad United po innych incydentach. W październiku 2024 r. regulator poinformował, że nie ma poważnych problemów systemowych. Jednak generalny inspektor Departamentu Transportu napisał w 2025 r., że nadzór był niedbały.

Kto więc tu się myli?
Trener zachował posadę. Przeprosił. Piloci opuścili linię lotniczą.

To źle wygląda dla United. Wygląda na to, że nakarmili robotników wilkami, aby chronić swoją reputację w oczach MLB (Major League Baseball).

Wzór utknął?

To nie jest odosobniony dziwny przypadek.
Niedawno omawiałem kolejną sprawę. Dyrektor United powiedział, że został zwolniony po zadaniu pytań dotyczących danych dotyczących bezpieczeństwa. Inspektor FAA zgłosił odwet. Stewardzi twierdzą, że byli nękani po zgłoszeniu problemów.

To brzmi jak koszmar dla działu public relations.
A może to po prostu hałas typowy dla gigantycznej korporacji zatrudniającej 100 000 pracowników. Coś dzieje się nie tak. Ktoś zostaje zwolniony.
Podsumowując, martwi mnie to.

Moje stanowisko

Spójrz. Nie lubię, gdy pracownicy są karani. Ale w tym przypadku nie w pełni podpisuję się pod narracją „sygnalizatora”.

Dlaczego?
Film był publiczny. Wszyscy o tym wiedzieli. Kapitan nie zgłaszał tajnego naruszenia. Była kapitanem lotu, podczas którego doszło do incydentu związanego z bezpieczeństwem wirusowym.
Obaj piloci są odpowiedzialni za zabezpieczenie drzwi do kokpitu. Kropka.
Nawet w przypadku nieobecności kapitana drugi pilot musiał uniemożliwiać trenerowi zasiadanie na fotelu dowódcy (czy to po prawej, czy po lewej stronie).

Zgłaszanie problemów związanych z bezpieczeństwem za pośrednictwem FSAP chroni przed odwetem. Nie zapewnia jednak immunitetu od zwolnienia za wpuszczenie autokaru do kokpitu.

Kapitan może jeszcze wygrać tę sprawę.
Musi udowodnić trzy rzeczy:

  1. Kierownictwo wyraźnie tolerowało otwarte drzwi.
  2. Inne załogi zrobiły to samo i nie odniosły obrażeń.
  3. Proces FSAP został sfałszowany.

Jeśli przedstawi dowody, które udowodnią, że United przez lata przymykało oczy, rozwiązanie umowy będzie prawdziwym odwetem.
A co jeśli nie? W takim razie po prostu się pomylili. Popełniliśmy poważny błąd.

Słuchanie ujawni prawdę. Do tego czasu samoloty będą latać dalej. Drzwi pozostają zamknięte. Głównie.